Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Sierpień 2010

Kolejna porcja literatury z naszej biblioteki.

Propozycja trochę przy okazji ostatniego spotkania craftowego i trochę dzięki rewolucji, którą zrobiłam ostatnio w swojej domowej pracowni.

Odnalazłam bowiem dwie dawno zapomniane książki i ileż miałam radości bo mogłam jeszcze bardziej zatopić  się w tematyce gliny.

Oto ONE

Obie książki bogato ilustrowane z masą gotowych propozycji projektów i inspiracji. Obejmujące szeroki zakres zagadnień. Od podstaw tj. potrzebne narzędzia, rodzaje gliny, proste techniki do pracy na kole i szkliwienia włącznie. Obie wydane przez wydawnictwo Arkady.

Pierwsza „Podstawy ceramiki” autorstwa Jacqui  Atkin moim zdaniem trochę bardziej schematyczna i traktująca zagadnienia ogólnikowo. Kto oczekuje ładnie zobrazowanych instrukcji , czytelnie przekazanych zasad i ładnych prostych projektów ten będzie usatysfakcjonowany. Poniżej spis treści.

Druga ” Podręcznik ceramika ” autorstwa Stevea  Mattisona zawieta bardziej obszerne i szczegółowe informacje na temat narzędzi, materiałów i technik. Podejście trochę bardziej artystyczne i z polotem. Więcej inspiracji i ciekawego spojrzenia na technikę . Tu również spis treści:

Gdyby ktoś zmusiłby mnie do wyboru tylko jednej pozycji mój wybór padłby na  ” Podręcznik ceramika”, ale całe szczęście nie musiałam przechodzić długiego procesu decyzyjnego i mam obie :-).

Jest jeszcze jedna różnica- w cenie.  Mój faworyt jest o 20 zł droższy (59zł ) , ale za to ma  100 stron więcej 😉

POLECAMY!!!!!!

Read Full Post »

I Spotkanie z Gliną

Zgodnie ze zwyczajem jak co miesiąc spotkałyśmy się w celu pogadania i rozszerzenia horyzontów craftowych 🙂

Dzisiejszy temat to lepienie w glinie.

Nasza nauczycielka Agnieszka przyniosła na spotkanie glinę (w kolorze gliniastym i czarną) i różne dziwne narzędzia ( drewniane wałki, łyżki , narzędzia dentystyczne, stemple, dziergane serwetki i dużo  innych)

Agnieszka wytłumaczyła nam jak należy zabrać się do lepienia miski.

Następnie wytłumaczyła co nam zrobi jak będziemy brzydko lepić 🙂

Dzielnie zabrałyśmy się do pracy.

Agnieszka nauczycielka przeprowadza konstruktywną korektę projektu.

Agnieszka druga chyba przeprowadza konstruktywną korektę moich zdjęć 🙂

Na pierwszym planie ciężka praca a w tle jakieś leniuchy gadają.

Panie dzielą się serwetkami, których używały do odciskania wzorów w glinie.

„Proszę jaką mam ładną miseczkę”

„A mój placuszek też jest piękny”

świecznik

Miseczki zostały ukończone i zabrałyśmy się do lepienia biżuterii.

A oto wyniki naszej intensywnej pracy.

Teraz glina będzie schła a następnie zostanie wypalona przez Agnieszkę.  Na następnym spotkaniu będziemy uczyć się szkliwienia.

Read Full Post »

Parę słów o wełnie

Jak już tej wełenki tyle mamy to wypadałoby parę słów o niej opowiedzieć 😉

Jak  zapewne każdy wie, bo to wiedza na poziomie średnio rozgarniętego trzylatka – WEŁNE DAJĄ NAM OWIECZKI 🙂

I tu nie mogłam się oprzeć aby nie wkleić tego zdjęcia

 

Ale czego trzylatek już nie wie….. wełnę pozyskujemy również z:

  • owiec – merynos, szewiott, szetland
  • wielbłądów – vikunia, kamel
  • lam – alpaka
  • kóz – moher, kaszmir
  • królków – angora
  •  

    Najwyższej jakości wełnę, bardzo miękką, puszystą, o cienkich włóknach, długości od 4 do 12 cm, otrzymuje się z owiec rasy merynos. Posiada ona jednocześnie największą zdolność do spilśniania( filcowania). Grubszą wełnę uzyskuje się z ras owiec długowełnistych i nizinnych. Długość włókien wełny owiec długowełnistych, dochodzi nawet do 40 cm.

    Z najdłuższych włókien wełny żywej, uzyskuje się wysokiej jakości przędze czesankowe, natomiast z pozostałych rodzajów stosowanych jako domieszki do krótszych włókien wełny żywej, uzyskuje się niższej jakości przędze zgrzebne. Z przędz czesankowych wytwarza się wysokiej jakości tkaniny. Z przędz zgrzebnych, bez domieszek wytwarza się sukna. Stosuje się też mieszanki włókien wełnianych z innymi włóknami np. z bawełną, lnem lub jedwabiem. Mieszanki włókien są surowcem do wytwarzania dywanów, wykładzin podłogowych, kołder, koców, poduszek, filców odzieżowych itp. Natomiast z wełny wtórnej, wytwarza się filce techniczne.

    Kolejne ciekawe zdjęcie pokazujące w dużym powiększeniu różne rodzaje włókien

    Włókno wełniane posiada charakterystyczne cechy (karbikowatość, łuskowatość, lanolina), dzięki którym nadaje się doskonale do wytwarzania wysokiej jakości, wyrobów włókienniczych.

    Lanolina jest woskiem zwierzęcym otrzymywanym podczas czyszczenia wełny owczej (tzw. „tłuszczopotem owczym”). Stanowi mieszaninę estrów kwasów tłuszczowych ze sterolami (m.in. z cholesterolem). Ma postać żółtawej, lepkiej masy tworzącej z wodą emulsję. Ponieważ bardzo dobrze wchłania się przez skórę wykorzystuje się ją do produkcji środków kosmetycznych oraz w recepturze aptecznej i przemysłowej produkcji farmaceutycznej jako podłoże do przyrządzania półstałych postaci leku, m.in. maści, kremy itp.

    Jak niewdzięczne jest czyszczenie wełny i pozbawianie jej lanoliny wie każdy kto próbował przetworzyć ten surowiec samemu – smród, bród i mozolna praca. Choć jest jeden pozytywny aspekt tej pracy rączki są po tym jak nowonarodzone i żadna maska parafinowa w najlepszym salonie kosmetycznym nie zadziała tak jak wchłaniająca się w dłonie w czasie czyszczenia i płukania wełny lanolina.

    Jak już wełenkę mamy czyściutką i wysuszoną to trzeba ją wyczesać (zgręplować)

    Tradycyjnie robi się to tak

    Lub używa do tego celu, w dalszym ciągu dość prostego użądzenia, aczkolwiek znacznie przyspieszajacego pracę, a mianowicie gręplarki

    Wyczesana wełenka (wełna czesankowa) jest gotowym produktem do wyrobu przędzy( włóczek) i taka też jej forma nadaje się do procesu filcowania.

     W tym poście nie będę poświęcać miejsca na tematykę farbowania wełny, ponieważ to większe zagadnienie i poświęcimy temu osobny post 🙂

    Najwięksi producenci wełny (2004/2005):

    • Australia (ok. 25% światowej produkcji, 475 mln kg nieoczyszczonej),
    •  Chiny (18%),
    • Nowa Zelandia (11%),
    • Argentyna (3%).

     

     

    Tyle teorii po krótce, a teraz szczegółowo o wełnie, którą Wam proponujemy w NASZYM SKLEPIE

     

    Wełna nasza jest z Urugwaju, a dokładnie z Montevideo, czyli jest pochodzenia południowo- amerykańskiego oczywiście rasy merynos. Wełna o gramaturze 21 mikronów ( grubość włosa) bez domieszek i z długim włosem.

     

     

    Wszystkie zaznaczone na czerwono dane stanowią o tym iż nasza wełna jest wysoko gatunkowa, bardzo delikatna ( nie drażni skóry w bezpośrednim kontakcie) i filcuje się szybko i bardzo równomiernie ( nie kłaczy). Same ręcznie ją farbujemy , a potem gręplujemy( czeszemy). 
    Ten mikronaż wełny  jest idealny do filcowania na mokro zarówno solidniejszych wyrobów typu torba jak i do filcowania delikatnych wyrobów typu „nuno”.

    A na koniec akcent humorystyczny

    Read Full Post »

    Dziś u nas w pracowni był wielki dzień.

    Jak przystało na pracowite pszczółki, postanowiłyśmy zadbać za wczasu o zapasy na zimę i jakiś czas temu zamówiłyśmy nową partię wełny.

    Zupełnie niespodziewanie, bo szybciej niż przypuszczałyśmy zastukał dziś do nas Pan i oznajmił, że ma paletę wełny na samochodzie i czy nie wiemy dla kogo to …?

    Szybciutko przyklasęłyśmy, że to dla nas i w tym samym momencie oblały nas zimne poty, bo trzeba było to jakoś rozładować, a Pan tylko wznosił ręce do nieba szukając chyba tam pomocy. Co prawda byłyśmy na miejscu wszystkie trzy plus Pan, ale nawet siłą woli w tym składzie nie ruszylibyśmy pół tona wełny z miejsca.

    Ulica, przy której mieści się nasza pracownia jest od jakiegoś pół roku remontowana i dzięki Bogu robotnicy postanowili właśnie dziś położyć kolejnych kilka cegiełek. Przesympatyczni Panowie oderwani przez nas od śniadanka, bo właśnie wracali ze sklepu z kefirkiem i bochenkiem razowca nie zastanawiając się długo wytoczyli ciężki sprzęt jaki właśnie mieli pod ręką. Bodajże nazywało się to HBS-ka (mi, jako niewieście wolno nie wiedzieć) i spisało się na medal, co dokumentuje filmik poniżej

    Nie ukrywam, że miałyśmy z tej sytuacji wiele radości i na koniec pierwszego etapu jak prawdziwi myśliwi poprosiłyśmy Panów o zrobienie nam zdjęcia z naszą zdobyczą.

    Przy okazji jest to chyba pierwsze nasze zdjęcie gdzie całe CRAFTTRIO prezentuje się w pełnej krasie

    Nasza radość nie trwała jednak zbyt długo, bo teraz trzeba było przejść do drugiego etapu i tę paczkę rozpakować. Wcale nie straszne było nam to, że trzeba będzie te pół tony wełny po otwarciu przenieść na własnych plecach. To było nasze najmniejsze zmartwienie. Problem polegał na tym, że wełna jest pakowana pod ciśnieniem kilku atmosfer dla zmniejszenia swej objętości i pospinana metalowymi klamrami. Teraz wystarczy uruchomić trochę wyobraźni  i  już wiadomo, że przecięcie stalowych pasków nie jest rzeczą prostą tym bardziej, że podczas cięcia  strzelają pod ciśnieniem z taką siłą, że mogą zabić, a co najmniej odciąć to i owo.

    Drugi etap zaczęłyśmy więc wyprawą do” budowlańca” i zakupieniem kilku potrzebnych rzeczy. Potem nasz pomysłowy Dobromir – czyt. Marta opracowała całą procedurę. Było przy tym dużo iskier, hałasu i wybuchów strzelających pasków. Trochę śmiechu i trochę strachu, a oto jak to wszystko wyglądało…

    Całe przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem

    Konkluzja z całego tego przedsięwzięcia jest taka, że śmiało możecie zaglądać do NASZEGO SKLEPU bo wełny tej zimy na pewno nie zabraknie 🙂

    Read Full Post »